niedziela, 25 listopada 2012

grassroots

You are not immortal,
You can be hurt.
You can cry,
Draw begging hand.
Can’t see the future,
Still got fate.
Don’t know why hire,
Think, everything ok.

You are not immortal,
Can become ill.
Got lot of pain,
Behind tears heart self name.
Believe in blind love,
Looking for look.
Listen to dreams,
Still walk and walk.

You are not immortal.
Can crazy, can blind,
Can brook Your leg,
Can never home back,
Losing loved one,
Can kill a man,
Can give a hope,
Lend a helping hand,
Can see the beauty,
Can getting old
and die at the end.
You are not immortal.
Allowed to live,
Allowed to be a man,
Never stop looking.
Ready for change. 

sobota, 22 września 2012

CD player

Zagraj dla mnie płyto.
Tylko mój, dźwięk z głośnika.
Niech tylko dla mnie ten przekonujący głos,
Co tyle ma światu do przekazania.
Ten jeden raz, dla mnie graj.
Na żywo, jakby te płynne odgłosy
Nie pochodziły ze szczelnych ścian.
Graj mi, tylko dla mnie graj.
Zaśpiewaj głośno artysto,
Tak aby me serce coś ścisnęło.
Zagraj aby coś we mnie drgnęło.
Pokaż co potrafisz na tym instrumencie.
Nie oszczędzaj się, chcę czegoś więcej.
Wiem, że czujesz moją radość,
Dla mnie wydobądź te szalone dźwięki.
Głośniej! daj poczuć żar.
W spiętych myślach, niech zagości raj.
Niech spływają w dół, codzienne śmieci.
Graj, tylko dla mnie graj.

czwartek, 20 września 2012

blue-sky

I love to look at you,
When I close my eyes.

I like to hear your voice,
When I’m wrapped in dark.

I miss You when I’m here.
I never have enough You,
When I’m away, but near.

I forget about everything,
When You are close.
Your touch I love most.

When I’m with You,
I’m of like mind.
With You it’s perfect land.

It’s perfect with You, or without.
But I can not changes, that I like
Laugh with You, and lie on the ground.

Without You, it will never be true love.
This all, every thing I dreamed it’s not enough.
I don’t care, that all those shiny things are main.
I will gone when all my dreams will die.

Why in the dreams all this its clear,
But in real it’s not even near.
 
 

sobota, 15 września 2012

sleeping friend


You resting? Rest then.
You sleep? So sleep.
You don’t want talk? Don’t
Lie down and rest.
I’ll do the talk.
We will talk like newer before.
About what I wanted to say.
But I didn’t how far.

You don’t laugh, as I thought.
Don’t ignore me, what I afraid.
You don’t want me to chill, and stop talk.
I wand to say a few words, in the evening I made.
But still afraid, I will fall of myself.
So Here I am, and I knock.
Whit my friend i want to talk,
So I being You to walk up.

They said, that You will die.
And I can’t believe it as far.
I love You my dear friend.
I’m sorry I been waiting until end.
You are the part of my life.
And for every thing I thank You now.

I do not recognize Your face,
You change in this white place.
Only Your hands are the same,
Your hands still got the same name.
So I shake Your hand like never before.
And I wish to say something more.
Farewell hands of my friend,
Farewell You my dear friend,
Our journey is coming to end.

wtorek, 7 sierpnia 2012

Przyjaciel Pijak

Ty chuju, znów mnie okradłeś.
Miałeś przynieść światło,
A rachunek za prąd podałeś.
Znów Ci zaufałem, niepotrzebnie.
Jak przyjaciel pijak, podałeś wódki.
Zamiast lekarstwa, użyłeś trutki.

Choć Cię wielbię mój przyjacielu,
Nie cierpię gdy bezwzględnie, dążysz do celu.
Niby przyjaciel, a taki zimny.
Nie takie relacje między nami być powinny.
Choć tęsknię za Tobą Ty skurwysynu,
Obejdę się bez Ciebie!
Tak, jak wędzarnia, obejdzie się bez dymu.

Znów zapukałeś, znów Ci otworzyłem.
Nie tak, to rozstanie sobie wymarzyłem.
Dałem się namówić jak zwykle, bez namysłu.
Znów mnie podszedłeś, nie odczułem nacisku.
Kolejny raz przygarnąłem Cię bezwstydniku.
Rozgościłeś się u mnie, jak w tanim hoteliku.
Siedzisz przede mną i dmuchasz nikotyną w oczy.
Seksie bez emocji. Już mnie więcej nie zaskoczysz.
Obejdę się bez Ciebie.

sobota, 12 maja 2012

Best time ever.

Patrzę na nią, ona taka ładna.
Jak to kobieta, jędrna i zgrabna.
Something is wrong, what happens to us.
When have you lost that glint in your eyes.
Taka olśniewająca, po prostu fajna.
Jej pierś wyprostowana i wydajna.
I love You. And I am sure of that.
But why can`t I touch you, why can`t I fuck.
Postawna i dumna z tego, że jest kobietą.
Wygląda seksi. I wcale nie wstydzi się tego.
Maybe I`m tired, maybe I`m wrong.
Maybe that all, is my fault.
Złamała pewnie nie jedno serce.
Teraz czas na mnie, bo chcę jej więcej.
It hurts what I feels now, but I can`t stop.
I think I need another cock.
Pragnę ją dotknąć, lecz wciąż się wstydzę.
Czy mnie polubiła, jeszcze nie widzę.
You have to prove, you love me, or not.
You heve to grow up and look better job.
Wspaniały dreszcz, czy zechce. Czy też nie.
Od tamtego dnia, wciąż o niej śnie.
The best time what you can give, to me.
Is when you prove, that devotion in your eyes I see.

sobota, 7 kwietnia 2012

rzemieślnik

Kolejna karta wydarta z zeszytu.
Jeszcze jedna myśl wylądowała w koszyku.
Kolejny rozdział życia już za mną.
Jeszcze jedne drzwi na zawsze się zamkną.
Kolejne wspomnienie wyzionie ducha.
Jeszcze jedna chwila, smutnej melodii wysłucha.

Zabijam siebie po kawałku. Z każdą stroną
Z mej duszy wydartą, jestem bardziej martwy.
Wydzieram krople własnego spożycia.
Lecz nie mam nic, nic do wypicia.
Kolejna opowieść przypadkiem stworzona.
Jeszcze jedno uczucie mniej, którym była dusza obdarzona.

Tylko raz można opowiedzieć jedną historię.
Masz jedno podejście, do jednego ze wspomnień.
Raz tylko wyrażasz własną opinię.
Gdy zawiedziesz, ślad po niej zaginie.
Tylko raz dajesz siebie na tacy.
Masz jedno pierwsze wrażenie,
Raz tylko przekazujesz brzemię.
Gdy uczucia w Tobie narastają,
Ty zadecydujesz, gdzie się wydostaną.